TO NIE FANTAZJA

Nagle poczułem, że on znajduje się w pokoju: wy­dało mi się, że stoi w nogach mojego łóżka i prosi mnie, abym z nim poszedł. Nie miałem uczucia, że (widzę zjawę; był to raczej mój wewnętrzny wi­zyjny obraz jego osoby, który wytłumaczyłem so­bie jako twór fantazji. Ale chcąc być w pełni uczciwym, musiałem zapytać sam siebie: «Czy mam jakiś dowód, że to jest fantazja? A przy­puśćmy, że to nie jest fantazja, przypuśćmy, że mój przyjaciel jeist tu naprawdę, a ja zdecydowa­łem, że jest tylko tworem fantazji — czy to nie byłoby wstrętne z mojej strony?» Jednakże nie miałem tak samo dowodu, że on stoi przede mną «naprawdę» — jako zjawa.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie ! Poświęconym urbanistyce, mam nadzieję, że znajdziesz tutaj wiele ciekawych i interesujących Ciebie informacji. Zapraszam do czytania !
Wszelkie prawa zastrzeżone ©