SZUKAJĄC ŹRÓDEŁ

Tym bardziej zadziwiające jest to, czego potrafili dokonać, zwłaszcza Tylor, którego wiele idei wytrzymało próbę czasu. Niemniej przeto, je­śli chodzi o magię i inne przesądy, koncepcje ich obu były, jak to określił Evans-Pritchard, „intelektualistyczne”. Tylor analizował na przykład wie­rzenia w przenikające naturę byty duchowe i du­chy upostaciowane; wiarę taką nazwał „animiz- mem”. Szukając jej źródeł, przedstawił pogląd, że człowiek pierwotny rozmyśla o tym, czego doznaje w swych snach, wizjach i transach, w czasie cho­roby i w czasie umierania, i próbuje nadać tym doznaniom sens przez wyobrażenie duszy jako spi­rytualnej kopii ciała, po czym rozciąga takie wy­obrażenie na inne istoty żywe, a także na świat nieożywiony. Idąc tym śladem, Tylor uznał ma­gię za rezultat tego, że „dziki” nie rozumie różnicy miedzy analogią a związkiem przyczynowym.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie ! Poświęconym urbanistyce, mam nadzieję, że znajdziesz tutaj wiele ciekawych i interesujących Ciebie informacji. Zapraszam do czytania !
Wszelkie prawa zastrzeżone ©