SYNCHRONICZNOŚĆ

Zasadę tę nazwał „synchronicznością”, definiując ją jako koincydencję w czasie dwóch lub więcej nie związanych przyczynowo zdarzeń, po­siadających takie samo lub podobne znaczenie. Z jednej strony istnieje wewnętrzne doświadcze­nie, z drugiej — zewnętrzne zdarzenie; są one po­wiązane znacząco, chociaż nie sposób nawet wy­obrazić sobie jakiegokolwiek związku przyczyno­wego między nimi. Warto zauważyć, że takie ze­wnętrzne zdarzenie może zajść nie tylko w prze­strzennej odległości, ale także w przyszłości: wy­starczy, by istniała zgodność między nim a teraź­niejszym „fantazmem”. To pozwoliło Jungowi umieścić takie zjawiska jak telepatia, jasnowidze­nie i latające spodki w polu działania zasady synchroniczności. Owa synchroniczność, wyjaśnia­jąca znacznie szerszą skalę zjawisk, łącznie z prze­życiami osobistymi, aniżeli konwencjonalne pojęcia naukowe, zbliżałaby nas bardzo do wierzeń o świe- cie panujących w społeczeństwach tradycjonal­nych. Jung był tego oczywiście świadom, i jeżeli synchroniczność jest zasadą obowiązującą, to wiele z tego, co nazywał on „przyczynowością magicz­ną”, przestałoby być chimerą.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie ! Poświęconym urbanistyce, mam nadzieję, że znajdziesz tutaj wiele ciekawych i interesujących Ciebie informacji. Zapraszam do czytania !
Wszelkie prawa zastrzeżone ©