NAUKOWY OBRAZ

Ten naukowy obraz — zgodzimy się chyba wszyscy — polega na wykrywaniu prawidłowych powiązań między zja­wiskami, przyczyniających się do ich zrozumienia. Cóż więc nowego — mierząc tym kryterium — wniosła zasada synchroniczności? Moim osobistym zdaniem, odpowiedź powinna brzmieć: „Bardzo mało, jeśli w ogóle cokolwiek.” Prawda, że Jung i jungiści odwołują się często do synchroniczności przy rozważaniu takich spraw jak spostrzeganie pozazmysłowe, duchy i zjawy, a także podobne do wyżej zacytowanego incydenty, zdarzające się w to­ku psychoterapii. Tylko że funkcja takich wyja­śnień nie wydaje się wykraczać poza tę, jatką w dawniejszym okresie pełnił flogiston, to znaczy poza funkcję słownej etykietki służącej za pseudo- wyjaśnienie. Niech mi wolno będzie skonkretyzo­wać ten zarzut na przykładzie wspomnianej już w rozdziale II książki Anieli Jaffe o zjawach i wróżbach, książki, która otrzymała osobiste imprimatur Junga.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie ! Poświęconym urbanistyce, mam nadzieję, że znajdziesz tutaj wiele ciekawych i interesujących Ciebie informacji. Zapraszam do czytania !
Wszelkie prawa zastrzeżone ©