NASZKICOWANE IDEE

Jak dotąd starałem się jedynie naszkicować idee Junga — zapewne w sposób bardzo uproszczony, odzierający jego myśl z właściwego jej wdzięku i subtelności; trzeba też było pominąć te wszystkie fascynujące wątki uboczne, które rozwijał z nieby­wałą erudycją. Mimo to mam nadzieję, że jego ideę centralną przekazałem bez niepożądanych zniekształceń. Czy więc jest to idea rewolucyjna, niesprawiedliwie lekceważona, czy też błyszcząca intelektualna bańka mydlana, której dotychczas nikomu bodaj nie chciało się nawet przekłuć?Może rozpoczniemy ocenę od przyjrzenia się, jaki użytek czynił Jung i jego następcy z pojęcia syn­chroniczności. „Chociaż znaczące koincydencje — pisał on — są niezmiernie zróżnicowane w swej fenomenologii, to jednak jako zdarzenia akauzalne [tj. nie związane przyczynowo] są one jednym z ele­mentów naukowego obrazu świata.”

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie ! Poświęconym urbanistyce, mam nadzieję, że znajdziesz tutaj wiele ciekawych i interesujących Ciebie informacji. Zapraszam do czytania !
Wszelkie prawa zastrzeżone ©