Kategoria: Przesąd jako zjawisko

NIEZALEŻNIE OD STOPNIA DOKŁADNOŚCI

Stąd, całkiem niezależnie od stopnia dokładności samych spostrzeżeń, byli gotowi interpretować [większość swych doznań, jak­kolwiek komuś z zewnątrz mogłyby się one wyda­wać banalne, w sposób zgodny z tym nadrzędnym wyobrażeniem. Oglądana w tej perspektywie, bez­graniczna, zdawałoby się, naiwność części obser­watorów staje się bardziej zrozumiała. Aura ta­jemniczości otaczająca plebanię przetrwała długi czas po tym, jak sam budynek został zniszczony przez ogień. Jeden z wielu ciekawych, którzy ba­dali jego ruiny, zgubił tam ołóiwek i nie mógł go odnaleźć pomimo długich poszukiwań; wobec tego napisał do Price’a podając szczegółowy opis ołów­ka „na wypadek, gdyby się takowy wplątał w ja­kieś zjawiska”.

Witaj na moim serwisie ! Poświęconym urbanistyce, mam nadzieję, że znajdziesz tutaj wiele ciekawych i interesujących Ciebie informacji. Zapraszam do czytania !

W INDYWIDUALNYCH KATEGORIACH

Jak dotąd, rozważaliśmy problem wyłącznie w kategoriach indywidualnych procesów psychicz­nych. Takie ujęcie było charakterystyczne dla Lehmanna i dla jego epoki; tutaj zaś uwzględni­liśmy dodatkowo postęp, jaki od tamtej pory do­konał się w tej dziedzinie, o tyle, o ile ma on a.viązek z tematem. Jednakże wierzenia i praktyki rzadko są prywatną własnością jednostki — prze­ważnie dzieli się je z innymi. O niektórych szer­szych wpływach społecznych będziemy mówili w jednym z dalszych rozdziałów. Tutaj interesują nas skutki interakcji, bezpośredniej i pośredniej pomiędzy ludźmi. W tej materii badania ostatnie­go ćwierćwiecza przyniosły bogatą wiedzę, którą nie mógł jeszcze rozporządzać Lehmann.

Witaj na moim serwisie ! Poświęconym urbanistyce, mam nadzieję, że znajdziesz tutaj wiele ciekawych i interesujących Ciebie informacji. Zapraszam do czytania !

WYJŚCIE OD ANALIZY

Możemy ponownie wyjść od analizy rzekomego nawiedzania przez duchy plebanii w Borley. Przy­pomnijmy, że instrukcje dla obserwatorów były iii moiwane przez kolegialne ciało związane z Uni­wersytetem Londyńskim, a więc ze szczególnie czcigodną instytucją. Musiało to wzmocnić wiarę studiujących je ludzi w autentyczność niezwykłych zjawisk, które wydarzyły się jakoby na plebanii. Nazywa się to „sugestią prestiżu”, a liczne ekspe­rymenty dowiodły jej siły. Jeżeli na przykład daje się ludziom do czytania wyjątki z pism utajonego autora, opatrując jedne z nich znanym literackim nazwiskiem, a inne nazwiskiem nieznanym, to ba­dani będą skłonni oceniać urywki przypisane sław- nej postaci jako znacznie lepsze od pozostałych .

Witaj na moim serwisie ! Poświęconym urbanistyce, mam nadzieję, że znajdziesz tutaj wiele ciekawych i interesujących Ciebie informacji. Zapraszam do czytania !

STARY TERMIN

Ten stary termin: „sugestia prestiżu”, ma nieco tajemniczą aurę, którą jednak łatwo rozwiać. Za­sada, na której zjawisko to się opiera, opracowana w sposób systematyczny przez Festingera, polega po prostu na tym, że tam gdzie brak sprawdzianów obiektywnych, społecznie niezależnych, ludzie oce­niają swoje własne opinie i sądy, porównując je z opiniami i sądami innych. Tak więc w przyto­czonym przykładzie ci (a są oni w większości), którzy nie są pewni swoich zdolności do krytycz­nej oceny tekstu literackiego, kierują się nazwi­skiem autora, wiedząc, że inni, bardziej kompe­tentni od nich, zgodnie uważają go za wielkiego pisarza.

Witaj na moim serwisie ! Poświęconym urbanistyce, mam nadzieję, że znajdziesz tutaj wiele ciekawych i interesujących Ciebie informacji. Zapraszam do czytania !